| To futbol, do diabła |
|
|
| środa, 31 marca 2010 06:15 |
Bayern wygrał 2:1 z Manchesterem, strzelając gola w ostatniej akcji.
Ten mecz najlepiej opowiedzieć sekundami. Minęły 64 od pierwszego gwizdka sędziego, gdy Wayne Rooney uciszył stadion w Monachium. Pozostawały dwie do ostatniego gwizdka, gdy Ivica Olić strzelił gola dla Bayernu, a że wcześniej Franck Ribery wyrównał, stadion w Monachium eksplodował z radości. To był tylko pierwszy mecz ćwierćfinałowy, ale od porównań z finałem sprzed 11 lat, gdy Manchester wygrał 2:1 po dwóch golach strzelonych w ostatnich minutach, nie da się uciec. Olić wiedział, że przeszedł do historii, że chociaż Bayern przez te 11 lat nie przegrał żadnego z sześciu spotkań z Manchesterem, to i tak zapamiętany zostanie głównie wczorajszy mecz z Monachium. Chorwacki napastnik z radości zdjął koszulkę. Gdy sędzia pokazywał mu żółtą kartkę, wyciągnął rękę i podziękował arbitrowi. W tym momencie Olić myślami widział się już na pierwszych stronach środowych wydań niemieckich gazet i zastanawiał się, jak po niemiecku jest „football, bloody hell”. Tak opisywał zwycięski mecz finałowy przed laty Alex Ferguson, teraz mógł tak samo zakląć pod nosem. Kiedy w ubiegłym roku po przegranym finale w Rzymie jeden z angielskich dziennikarzy zapytał trenera Manchesteru, czy aby na pewno dobrze ustawił drużynę, Ferguson zapowiedział, że nigdy nie zamieni z nim już nawet jednego słowa, skoro śmie wątpić w tak oczywiste rzeczy. Wczoraj można było zwątpić w sens zmian. Manchester prowadził 1:0 po 34. golu w sezonie Wayne’a Rooneya i stworzył dwie kolejne dogodne sytuacje pod bramką Bayernu. Raz pomylił się Rooney, raz Nani, w drugiej połowie był jeszcze strzał w poprzeczkę. Ferguson mówił, że dla niego ten mecz z Bayernem to tylko pierwsza część tryptyku – w sobotę mecz z Chelsea w Premiership, za tydzień rewanż w Lidze Mistrzów. Trener Manchesteru albo chciał dobić rywala i trzecią część uczynić nudnym epilogiem, albo zaczął oszczędzać siły – w 70. minucie zdjął z boiska Park Ji-Sunga i Michaela Carricka, wprowadzając Antonio Valencię i Dymitara Berbatowa. 7 minut później Ribery strzelił z rzutu wolnego tak, że piłka trafiła w stopę Rooneya i wpadła do siatki. Louis van Gaal do tego czasu na boisko wprowadził tylko Mario Gomeza. Ryzykował, chciał – pod nieobecność kontuzjowanego Arjena Robbena – głównie nie przegrać. Po golu Olicia wyszedł na geniusza. Wspomniany tryptyk Manchesteru zaczął się źle, a teraz może być już tylko gorzej. Równie złą wiadomością dla Fergusona, co gol na 2:1 dla Bayernu, była kontuzja Rooneya. Schodził z boiska podtrzymywany przez lekarza. Nie był w stanie oprzeć ciężaru ciała na prawej nodze. Wątpliwe, że wykuruje się na rewanż, na Chelsea nie zdąży na pewno. W drugim wczorajszym ćwierćfinale Lyon wygrał z Bordeaux 3:1 i powoli może zacząć szykować wyjściowe ubrania na bal najlepszej czwórki Europy. W jednym meczu Bordeaux straciło tyle goli, ile w ośmiu poprzednich Ligi Mistrzów w tym sezonie. Grać brzydko, ale efektywnie można było w tym roku do ćwierćfinału. Teraz trzeba uznać wyższość Lyonu, który ma dużo większe doświadczenie w walce w Europie. Źródło: Rzeczpospolita |
Premier League
Aktualne wyniki
| Birmingham | Hull | 0:0 |
| Blackburn | Everton | 2:3 |
| Fulham | Wolverhampton | 0:0 |
| Liverpool | West Ham | - : - |
| Man U | Man C | 1:0 |
| Portsmouth | Aston Villa | - : - |
| Stoke | Bolton | 1:2 |
| Sunderland | Burnley | 2:1 |
| Tottenham | Chelsea | 2:1 |
| Wigan | Arsenal | - : - |
Tabela
| Lp. | Drużyna | Punkty |
| 1. | Chelsea Londyn | 77 |
| 2. | Manchester United | 76 |
| 3. | Arsenal Londyn | 71 |
| 4. | Tottenham Hotspur | 64 |
| 5. | Manchester City | 62 |
| 6. | Liverpool FC | 56 |
| 7. | Aston Villa B. | 55 |
| 8. | Everton FC | 54 |
| 9. | Birmingham City | 47 |
| 10. | Stoke City | 43 |
| 11. | Fulham Londyn | 43 |
| 12. | Blackburn Rovers | 43 |
| 13. | Sunderland AFC | 41 |
| 14. | Bolton Wanderers | 35 |
| 15. | Wolverhampton Wanderers | 34 |
| 16. | Wigan Athletic | 32 |
| 17. | West Ham | 31 |
| 18. | Burnley FC | 27 |
| 19. | Hull City | 28 |
| 20. | Portsmouth FC | 15 |
Popularne
Stopka
Stworzone dzięki Joomla!. Pship.eu 2009.
stat 4u
Palfinger serwis | hurghada | tworzenie stron | projektowanie stron internetowych | projektowanie stron www | projektowanie stron | tworzenie stron www | tworzenie stron internetowych | stromag | siłowniki hydrauliczne | jaskinia solna | przeprowadzki poznań | paintball warszawa | mikrodermabrazja kraków | kupony promocyjne | stylista włosów kraków | przeprowadzki śląsk | lustra wrocław | psycholog warszawa | obróbka skrawaniem | Najlepsi bokserzy | Egipt last minute | Grudziądz,nieruchomości, ogłoszenia | forum, blog, grudziądz | Tłumacz angielski



Bayern wygrał 2:1 z Manchesterem, strzelając gola w ostatniej akcji.








